DeLF II czyli Demontowalny Latawiec Foliowy wersja II

Latawce nierozerwalnie kojarzą się z minionymi wakacjami … Lato, morze i zabawa latawcem – dla wielu szczęśliwców to jedno z wczesnodziecięcych wspomnień – bezcenne! W rozwinięciu materiał o bardzo miłym dla oka modelu latawca o samolotowym wyglądzie, którym również będzie można sterować w locie! Opis jego budowy został opublikowany w miesięczniku Młody Technik w numerze 8/2011.

 

FOLIOWE LATAWCE?

Różnorodne „demontowane konstrukcje latające na uwięzi z poszyciem z folii” (DeLF’y) buduję z moimi wychowankami już od kilkunastu lat. W porównaniu do papierowych są wygodniejsze w eksploatacji, na pewno zdecydowanie trwalsze i odporne na wilgoć (pewnego razu, gdy podczas zawodów latawcowych rozpadał się deszcz, nasze latawce posłużyły nam za parasole, spod których kątem oka zdążyliśmy tylko zobaczyć, jak spłukane deszczem pozostają na lotnisku papierowe poszycia i ogony naszych konkurentów…) Zapewne też powyższe zalety powodują właśnie, że wśród produkowanych fabrycznie latawców do zabawy i rekreacji - to właśnie foliowe poszycia zdecydowanie dzierżą palmę pierwszeństwa.

DeLF II - GENEZA

W amatorskim wykonaniu pewnym wyzwaniem w budowie latawców foliowych są dwie kwestie: kieszenie mocujące listwy szkieletu z poszyciem i zdobienie folii. W Zespole Pracowni Modelarskich MDK we Wrocławiu udało się nam na kilka sposobów uzyskać satysfakcjonujące rezultaty. Jedną z pierwszych serii udanych konstrukcji tego typu były latawce DeLF I (artykuł o nim opublikowany został przed wielu laty w miesięczniku Modelarz).
Jego charakterystyczną cechą są kieszenie wykonane z typowej, biurowej taśmy samoprzylepnej. W opisywanym teraz projekcie kieszenie wykonane są prościej – z rurek - na wzór opisanego w Młodym Techniku (w numerze 9/2007 i dostępnego na jego stronie internetowej) latawca szkolno-festynowego FEST.

MATERIAŁY I NARZĘDZIA

- folia bezbarwna typu celofan – z kwiaciarni – koszt do 1,00 zł/arkusz o wymiarach 100 x 70cm

- folie kolorowane j/w – również z kwiaciarni – do 1,00 zł za arkusz ok. 50/70

- folie z dużych foliowych toreb reklamowych i nowych obrusów foliowych - do 4 zł/szt.

- lekka folia malarska (na ogony) – ze sklepów z materiałami budowlanymi – do 4 zł/szt.

- kolorowe samoprzylepne folie pakowe szerokości 50 mm– ze sklepów papierniczych – do 4 zł/rolkę

- skrawki folii samoprzylepnych – z pracowni reklamowych – zwykle za darmo

- papier z folii samoprzylepnych i resztki folii transportowych – j/w

- arkusz białego papieru pakowego 100x70 cm – ok. 0,50 zł/arkusz

- samoprzylepna, biurowa taśma przezroczysta szerokości 12 mm (ale tu uwaga – przy próbie rozciągania nie może pękać poprzecznie – musi się rozciągać!)

- dwustronna taśma samoprzylepna – w sklepach papierniczych od 3zł/rolkę

- 2 listwy sosnowe 5x5x1000 mm lub 2 pręty bukowe średnicy 5 mm lub 2 pręty węglowe średnicy 4 mm tej samej długości – w sklepach modelarskich od 0,65 zł/szt. do 10,00 zł/szt.

- 2 krętliki wędkarskie duże – w sklepach wędkarskich – ok. 0,70-1,20 zł/szt.

- 2 spinacze biurowe lub podobny drut

- cienkościenna rurka elastyczna średnicy 6-8mm (na przykład termokurczliwa – w sklepach z materiałami budowlanymi lub elektrotechnicznymi za ok. 1 zł/szt.)

- mocna i możliwie najbardziej nierozciągliwa nić, linka lub dratwa – w sklepach tekstylnych, szewskich, wędkarskich – od 18 zł/szpulę 1000m

- uchwyty linek do latawców – z wyeksploatowanych latawców fabrycznych, kupione specjalnie w sklepach z latawcami lub wykonane od podstaw

- w niektórych przypadkach bardzo przydatny może być również klej w sprayu,

- do czyszczenia folii z resztek kleju po foliach można użyć benzyny lakowej lub środków typu WD-40

- do usuwania napisów po długopisach lub markerach można użyć denaturatu lub WD-40

Potrzebny będzie też nożyk modelarski/do tapet, skalpel lub żyletka. Przydadzą się też piłka do metalu (bo ma drobne ząbki) lub choćby sam jej brzeszczot do przecięcia jednej z listew/prętów. Bardzo pomocne w przygotowaniu poszycia mogą być również stare blaszki aluminiowych żaluzji i spryskiwacz do kwiatów. Przyda się też zapalniczka, świeczka lub palnik do podgrzania pręta do wypalania otworów w poszyciu. Jeśli będziemy używać folii samoprzylepnych, warto przygotować też małą sklejkę zaklejoną kawałkiem filcu lub tkaniny do dociskania folii. Zakładam, że ołówek, metrowa linijka, długopis lub wodoodporny marker ew. foliopis nie będą już stanowiły wielkiego problemu.

WYKONANIE I ZDOBIENIE POSZYCIA

Pracę należy rozpocząć od wykonania/uzyskania rysunku latawca w docelowej skali na papierze. W tym celu należy skorzystać z pliku zawierającego wymiary latawca DeLF II :

i narysować najpierw jedną z połówek a następnie skopiować ją na drugą stronę korzystając z faktu że papier jest częściowo przezroczysty.


Alternatywą (szybszą, choć droższą) może być wydrukowanie/wyplotowanie rysunku latawca w punkcie reprograficznym w docelowej wielkości ze specjalnie przygotowanego w tym celu pliku PDF: wersje SUN, TAPE, TRIANGLE lub EAGLE.

W zależności od posiadanych materiałów, wybranego wzoru i indywidualnych preferencji poszycie można wykonać na kilka sposobów:

a) rozciąć jeden z wydrukowanych szablonów i odrysować jego elementy na foliach, które po wycięciu i sklejeniu w całość na folii podstawowej będą zdobić poszycie. Do dobry sposób, jeśli elementy zdobiące są z folii samoprzylepnych na papierze (ale uwaga – folie samoprzylepne są znacznie cięższe od kwiatowych czy pakowych, dlatego nie należy przesadzać z ich ilością).

b) po unieruchomieniu szablonu poszycia na równym stole, nałożyć nań i również unieruchomić za pomocą taśmy samoprzylepnej folię bezbarwną (celofan). Naklejać kolejne elementy graficzne przygotowane z wyciętych wstępnie folii z arkuszy lub rolek. Folie samoprzylepne lepiej kleić od strony dolnej (prawej) – nie od strony listew, dla uniknięcia widoku ew. bąbli powietrza, których i tak należy unikać. Docinanie elementów bezpośrednio na poszyciu ułatwi odpowiednio przyłożona listwa żaluzji (przy której można docinać folię), natomiast odpowiednie zastosowanie wody (ew. nawet z płynem do naczyń) ułatwi pozbycie się powietrza spod folii samoprzylepnych, czy też unieruchomienie folii kwiatowych, niezbędne do prawidłowego do sklejenia ich taśmą samoprzylepną.

c) trudniejsze zdobienia o małych elementach można próbować malować od górnej strony poszycia za pomocą farby w sprayu i szablonów – ale jest to technologia wymagająca dużo wprawy i cierpliwości.

d) w przypadku kiedy zależy nam na zminimalizowaniu masy startowej, folia bezbarwna może zostać ograniczona wyłącznie do przestrzeni poza obrysem samolotu.

Drobne elementy zdobnicze nanosi się markerem, lub wykorzystuje się wycięte naklejki/litery z folii samoprzylepnych. Kwestią do wyboru wykonawcy jest wykonanie wzmacniających mankietów krawędzi poszycia z taśmy samoprzylepnej 12 mm oraz wzmocnień końcówek pod kieszeniami, kiedy te ostatnie mają zostać wgrzane lub wszyte do poszycia.

MONTAŻ LATAWCA

Przygotowane poszycie należy zaopatrzyć w otwory na linki i kieszenie na listwy szkieletu. Otwory najwygodniej wypalić w odpowiednich miejscach (w zależności od wybranego typu uzdy) rozgrzanym do czerwoności drutem (np. ze spinacza biurowego). Wzmacnianie otworu dodatkową naklejką/podkładką do regeneracji wkładów do skoroszytów w przypadku pokrycia z folii nie jest tak konieczne jak w przypadku poszyć papierowych.

Na kieszenie szkieletu potrzebne będzie sześć minimum pięciocentymetrowych odcinków rurki termokurczliwej. Z ich przyklejeniem za pomocą dwustronnej taśmy klejącej warto jednak wstrzymać się do czasu przygotowania i przymierzenia do poszycia listew/prętów szkieletu o długościach: 100 cm, 60 cm i 40 cm. Mając na uwadze dłuższą eksploatację warto też trwalej zamocować kieszenie poprzez zszycie ich zszywaczem biurowym do wzmocnionych wcześniej mocną taśmą klejącą końcówek poszycia (wodoodporną z włóknem szklanym tzw. taśma na krokodyle).

Listwa skrzydłowa powinna być ugięta w łuk za pomocą naprężonej linki – sposób realizacji tego kroku szczegółowo opisany jest w artykule dotyczącym latawca FEST – stąd nie będę tu jego powtarzał, przypomnę tylko, że regulamin aeroklubu zakłada dopuszczalne ugięcie nie większe niż 10% - czyli w naszym przypadku 10 cm.


Na szkielecie, w oznaczonych miejscach, mocujemy pętle – punkty mocowania linek uzdy.



Dla wygody użytkowania, miejsca skrzyżowań szkieletu można zaopatrzyć w haczyki ułatwiające wiązanie za pomocą gumek recepturek (Uwaga, sędziowie mogą podczas zawodów aeroklubowych zakwestionować użycie metalu w latawcu, wtedy podobny haczyk można wykonać np. z plastiku).
W przypadku uzdy dwulinkowej (dla najprostszych latawców niesterowanych o tym wzorze) należy zrezygnować z najkrótszej listwy szkieletu (na „usterzeniu poziomym”) ponieważ pozostawiona luzem listwa będzie generowała niekorzystne zmiany kierunku lotu, natomiast listwę pionową (60 cm) należy dla odmiany umieścić nad poziomą (100 cm) i do niej mocować uzdę. Jeśli jest stosowana listwa/pręt 40 cm, wówczas uzda musi być mocowana do niej w dwóch miejscach, podobnie jak do listwy/pręta skrzydłowej/skrzydłowego. W tych przypadkach listwa znajdująca się w osi symetrii latawca (60 cm) powinna znajdować się pod listwami poprzecznymi (czyli bliżej poszycia).


DODATKI I AKCESORIA

Ogon (lub ogony w zależności od wybranej opcji) mocuje się do szkieletu – bezpośrednio (jak w latawcu FEST) lub poprzez krętliki (o ile nie zabrania tego regulamin zawodów). Na ogony nadają się folie barierowe, lekkie folie malarskie, taśmy foliowe do wiązania kwiatów – wszystkie powinny być możliwie najlżejsze, o łącznej powierzchni minimum 0,5 m2 (czyli np. dla taśmy szerokości 10 cm, długość pojedynczego ogona powinna wynosić co najmniej 5 metrów).

Zamiast łukowego „dźwigara skrzydeł” czyli najdłuższej z prętów wygiętych za pomocą linki, można również zastosować złączkę plastikową stosowaną w większości popularnych, tanich latawców. Podobnie można postąpić w przypadku najkrótszego z prętów. Przydatną jest możliwość demontażu latawca do transportu i przechowywania, choć przy stosunkowo małych wymiarach nie zawsze jest to niezbędne.
Do transportu i przechowywania modelu w wersji złożonej przyda się papierowa lub plastikowa rurka średnicy 30-50 mm i długości 100 lub 60 cm.
Imitację kołpaka śmigła najlepiej wykonać z gumy piankowej i poprzez dodatkową listewkę mocować go do listwy sześciesięciocentymetrowej.

Stosowanie prawdziwego kołpaka, obracającego się śmigła i lekkich kół z gumy piankowej (zamocowanych do węzłów uzdy) również jest wykonalne.

O SZTUCE WIĄZANIA LATAWCOWYCH UZD

Trudno czasem w to uwierzyć, ale wielu z obecnie dorosłych ludzi przyznaje, że nigdy w życiu nie puszczało latawców… Smutne. Zapewne stąd też bierze się przyczyna tego, że co najmniej 9 na 10 dorosłych nie umie poprawnie zawiązać uzdy najprostszego latawca (w tym i ilustratorzy bajek dla dzieci, czy prowadzący znane telewizyjne programy dla tej grupy wiekowej). Przed wojną uzda latawca zwana była (z niemiecka) wagą – znaczenie jej prawidłowego wykonania można śmiało porównać do prawidłowego wyważenia każdego modelu samolotu, szybowca czy śmigłowca. Niekiedy instrukcje w zestawach do budowy modeli podają długości poszczególnych linek – to już coś! Ale warto poznać uniwersalną zasadę – sprawdzającą się w przypadku wszystkich latawców – niezależnie od kształtu, typu i koloru. Uzda powinna ustalać prawidłowy kąt powierzchni nośnej latawca (ew. powierzchni lub wypadkowej powierzchni) względem strug opływającego je powietrza. Uzda ma minimum 2 linki (choć może też przekroczyć i 100!). Praktyczny sposób ustalenia długości linek uzdy polega na podwieszeniu latawca (bez ogona) nad powierzchnią stołu tak, by przód latawca znajdował się wyżej niż tył a płaszczyzna latawca (lub wypadkowa płaszczyzn) znajdowała się pod kątem ok. 30 (+/- 5) stopni do poziomu (stołu). Metodę tę ilustruje rys. [B]. Jest użyteczna do wielu typów latawców – tak płaskich (klasy FLP) i skrzynkowych (FLS) W zależności od natężenia wiatru kąt ten może być nieco większy lub nieco mniejszy (warto więc zachować sobie możliwość regulacji). Do głównego węzła uzdy mocowany jest hol (w przypadku latawców sterowanych może być 2 do 4 węzłów uzdy - punktów mocowania holi).


UWAGA! Wszystkie omotki i węzły należy bezwzględnie zabezpieczyć przed rozwiązaniem za pomocą kleju

BEZPIECZEŃSTWO LOTÓW

Przypominam dla porządku, że latawcami nie wolno latać nad widzami, w pobliżu ulic i przewodów wysokiego i średniego napięcia oraz przed i w trakcie burzy, nie wolno także stosować metalowych linek holi!

LOTY STEROWANE

Sterowane loty modelami latawców opisanych w tym artykule są możliwe pod warunkiem zastosowania minimum dwóch linek holowniczych. Nie powinny to być linki o długości większej niż 25-30m ze względu na zbyt dużą rozciągliwość linek a przez to coraz większe kłopoty w utrzymaniu zamierzonego kierunku lotu.

Do lotów sterowanych potrzebny jest w miarę stały, umiarkowany wiatr z jednego kierunku – praktycznie nie jest możliwe wykonywanie lotów biegnąc, jak to udaje się w przypadku latawców z jednym holem.

Rączki/zwijadła holi do latawców sterowanych dwupolowych powinny umożliwiać jednoczesne rozwijanie obu linek – najlepsze są chyba zwijadła kołowe, choć niekiedy nawet fabryczne zestawy zawierają tradycyjne a mimo to wystarczająco dobre uchwyty.

Choć przy pewnej wprawie możliwy jest możliwe jest samodzielne wystartowanie latawca dwuliniowego, to jednak do nauki latania bardzo przyda się pomocnik, który przytrzyma model do czasu rozwinięcia holi a następnie pomoże w starcie. Sterowanie latawcem dwulinkowym polega na umiejętnym operowaniu długością lewego i prawego holu – cofnięcie lewej ręki powoduje zakręt w lewo, prawej – zakręt w prawo. Wymaga to oczywiście nieco wprawy – podstawowym błędem początkujących są zbyt gwałtowne i zbyt mocne ruchy.

ZASTOSOWANIA

Latawce DeLF II w wersjach niesterowanych (z dwulinkową lub czterolinkową uzdą i pojedynczym holem) nadają się do startów w klasie FLP w corocznych zawodach organizowanych przez aerokluby regionalne we wrześniu (z uwagami jak wyżej).

Wersje akrobacyjne świetnie nadają się do zabaw, eksperymentów a po nabraniu pewnej wprawy – szczególnie jeśli znajdzie się kilku wykonawców podobnych egzemplarzy - również do akrobacji zespołowych. Atrakcyjna sylwetka może służyć za nośnik reklamy – co również czasem warto wykorzystać.


Pozostaje mi życzyć wszystkim Wykonawcom udanych modeli, dobrego wiatru i pięknych lotów DeLF'ami !

iPD


GALERIA WYKONAWCÓW (wyślij do nas zdjęcie ze swoim modelem DeLF'a II !)


 
Naszą witrynę przegląda teraz 39 gości