FEST - niezwykle prosty latawiec szkolny MT 9/2007
Ten latawiec od wielu lat doskonale służy w naszych pracowniach - w podstawowym szkoleniu ale szczególnie dobrze spisuje się też, gdy czasu na budowę nie ma za wiele - podczas festynów, warsztatów plenerowych i kiedy do najbliższych zawody latawcowe już tuż-tuż... Chociaż klasyczny z wyglądu, zawiera nowatorskie rozwiązania ułatwiające i skracające czas budowy, jednocześnie nie tracąc dobrych własności lotnych. Polecany szczególnie młodym, samodzielnym modelarzom oraz nauczycielom i instruktorom do zajęć szkolnych i pozalekcyjnych. Artykuł o budowie tego latawca został opublikowany w Młodym Techniku nr 9/2007.

Augustyn ze  LihgtFESTem na Mistrzostwach Aeroklubu Wrocławskiego w 2007r.

FEST

Nazwa latawca powstała od słowa „festynowy” – bowiem zarówno wielkość, jak i wszelkie szczegóły konstrukcyjne tego modelu zostały opracowane i wielokrotnie zweryfikowane podczas niezliczonej ilości plenerowych warsztatów dla dzieci i młodzieży, organizowanych przez instruktorów Zespołu Pracowni Modelarskich MDK im. M. Kopernika oraz Koła Modelarskiego SP 25 we Wrocławiu w latach 2001-2006. [fot]

Przyjęte założenia projektowe oraz uproszczona technologia montażu pozwalają na wykonanie latawców w warunkach „terenowych” w czasie krótszym niż 40 min. Mimo jednak wspomnianych wyżej uproszczeń, FEST’y doskonale spisują się w powietrzu, co udowodniły pozwalając naszym drużynom zajmować medalowe miejsca podczas Mistrzostw Aeroklubu Wrocławskiego (w tegorocznych mistrzostwach mają stać się wzorem typowym – monotypem – dla wydzielonej najmłodszych modelarzy do lat 9). Również trwałość poszycia, oraz możliwość demontażu i łatwość transportu pozwalają cieszyć się zabawą znacznie dłużej niż przez jeden sezon.


MATERIAŁY i NARZĘDZIA

Do zbudowania latawca potrzeba niewiele – parę złotych wystarczy na poniższe materiały:

- arkusz papieru 80 g/m2 o wymiarach minimum 46 x 40 cm (arkuszy białego papieru tego typu najlepiej poszukiwać w sklepach papierniczych zaopatrujących studentów architektury i akademii sztuk pięknych – w razie braku tego konkretnego, możemy użyć zwykłego papieru pakowego ew. innego)

- 1 listewka 3 x 5 x 1000 mm (sosnowa lub świerkowa o gęstych i równych słojach – najłatwiej o takie w składnicy harcerskiej lub sklepie modelarskim – także internetowym)

- bibułkę marszczoną (krepinę) na ogon

- szpulkę mocnej nici poliamidowej lub dratwy (nie powinna dać się zerwać „w rękach”)

- 1 krętlik wędkarski [fot] (dzięki niemu hol nie skręca się i nie plącze –ale można się i bez niego obejść)

- klej do papieru (dla młodszych dzieci lepszy będzie klej w sztyfcie – inaczej masa kleju często dorównuje masie pozostałych materiałów)

- kawałek sklejki ok. 5 x 15 cm na zwijadło holu lub ew. „rączka” od innego latawca

- do zdobienia pokrycia polecam raczej markery i kredki (tylko trzeba uważać, byś ich nie ścierać, bo brudzą pokrycie). Farby, szczególnie zbyt gęste mogą nasz model zbyt obciążyć, zbyt rozwodniona natomiast – pomarszczyć pokrycie przy wysychaniu. Cienki papier pomaga w przerysowywaniu wzorów położonych pod spód poszycia (uwaga na przebijające markery - szczególnie jeśli podłożona pod latawiec została koszulka ! ;o)

Z narzędzi potrzebne nam będą jedynie ołówek, nożyczki, nożyk do tapet, odrobina papieru ściernego gradacji ok.120

BUDOWA

Prace nad latawcem trzeba rozpocząć od prawidłowego rozrysowania pokrycia. Przy wykonywaniu 1 modelu można rysować bezpośrednio na arkuszu przeznaczonym na pokrycie jednak szczególnie przy budowie kilku latawców o wiele lepiej przygotować szablon z grubszego kartony – do odrysowywania.

Kolejne etapy proponowanej kolejności rysowania kształtu pokrycia przedstawia ilustracja poniżej (w celu powiększenia można użyć funkcji "Pokaż obrazek" lub skopiować ilustrację na własny komputer i obejrzeć go w przeglądarce):

Ponieważ mało kto z nas ma „pod ręką” cyrkiel o rozstawie 460 mm, do wyznaczania potrzebnych nam łuków trzeba będzie wykonać sobie prosty cyrkiel linkowy z mocnej nici, szpilki i ołówka.

Po rozrysowaniu i wycięciu pokrycia nie należy zbyt szybko wyrzucać resztek papieru – przydadzą się jeszcze do wykonania kieszeni mocujących konstrukcję latawca (listewki) do pokrycia. W tym celu wycinamy kilka prostokątów o wymiarach 5 x 6 cm (docelowo potrzebne będą 4 – ponieważ jednak zazwyczaj nie wszystkie próby są udane warto zrobić ich więcej by następnie wybrać 4 najlepsze). Wycięte prostokąty zwijamy wzdłuż dłuższego (to ważne!) boku na pręcie o średnicy 8 mm (np. kredce ołówkowej). Nie musimy smarować całej formatki – wystarczy posmarować dłuższe krawędzie: rozpoczynającą i zamykającą rurkę. Po sklejeniu zgniatamy rurkę a następnie zaginamy ją w 1/3 długości tworząc kształtkę, którą mali modelarze obrazowo nazywają „kapciem” [fot] – w ten sposób otrzymaliśmy pierwszą z kieszeni mocujących szkielet latawca – w podobny sposób wykonujemy pozostałe, nie przyklejając ich jednak jeszcze do pokrycia.

Najwyższa pora na wykonanie szkieletu: Ponieważ wielkość tego konkretnego latawca jest pochodną najpopularniejszej długości listewek – z listewki jednometrowej uzyskamy dwie listewki szkieletu latawca. Nie jest tu konieczna piłka do metalu – listę po prawidłowym zaznaczeniu nacinamy wokół za pomocą nożyka do tapet i delikatnie przełamujemy. Uzyskane końcówki delikatnie fazujemy, by uniknąć ew. uszkodzeń - papierowych w końcu - kieszeni. W oznaczonych miejscach dłuższej listewki zawiązujemy linki uzdy (ważne, by węzły znajdowały się z jednej strony listewki, były ciasno zawiązane i zabezpieczone przed rozwiązaniem w locie – można je zakleić)

Chyba najtrudniejszy dla najmłodszych modelarzy jest kolejny etap wykonanie cięciwy poprzecznej (krótszej) listewki. Po pierwsze należy obydwie końcówki nadciąć nożykiem na głębokość ok.. 3mm, następnie wciskamy w jedno z tych nacięć linkę [fot], wykonujemy pięciozwojową omotkę [fot] przewlekamy jeszcze raz przez nacięcie i przechodzimy do przeciwległej końcówki. Podczas napinania cięciwy koniecznie trzeba oprzeć pierwszą (zarobioną właśnie) końcówkę listewki o np. udo – tak by się nie przesunęła. Listewkę należy naginać powoli i z wyczuciem – strzałka ugięcia powinna na tym etapie wynosić max 6-7 cm (docelowo – po zaciągnięciu cięciwy - strzałka zmniejszy się do regulaminowej wielkości 10% cięciwy – czyli ok.4,5 cm). W czasie naginania listewki linka powinna znajdować się także w drugim nacięciu – potem trzeba również i tu wykonać omotkę i powtórnie przewlec linkę przez nacięcie. W ten sposób – bez ani jednego węzła można uzyskać trwałe ugięcie szkieletu a tym samym poprawę własności lotnych latawca – warto nad tym popracować!

Przed ostatecznym montażem w oznaczonych na rysunku miejscach należy (np. ostrym ołówkiem lub wykałaczką) wykonać otwory, przez które linki uzdy zawiązane na dłuższej listewce będą mogły przejść przez papier. Do zabezpieczenia tych otworów można wcześniej nakleić na nie od strony listewek samoprzylepne, foliowe podkładki, standartowo przeznaczone do wzmacniania wkładów do skoroszytów.

Na listewki szkieletu nasadzamy kieszenie – dłuższymi końcówkami po dołu. „Podeszwy kapci” czyli kieszenie przyklejamy tak, by jednakowo wystawały poza krawędź pokrycia. Polecamy zacząć od listewki pionowej a po jej przyklejeniu przejściu do listewki poziomej (łukowej) nie pozostawiając nienaciągniętego poszycia. Po wklejeniu kieszeni obydwie listewki łączymy w miejscu ich skrzyżowania za pomocą nici ew. sklejamy je klejem cyjanoakrylowym, to najszybsze rozwiązanie.

Najważniejsza jednak dla lotu każdego latawca jest również umiejętność prawidłowego zawiązania głównego węzła uzdy (niestety – nawet 9 na 10 dorosłych tego nie potrafi...).

Ważne, by latawiec po zawieszeniu („do góry nogami” i bez ogona – powinien ustawić się pod kątem ok.30 stopni do poziomu a żadne ze skrzydeł nie powinno znacząco opadać).

W typowych latawcach romboidalnych takich, jak FEST uzyskuje się to przez umieszczenie węzła naciągniętych w płaszczyźnie pokrycia linek uzdy ok. 3-5 cm ponad jedną z bocznych końcówek. Takie rozwiązanie jest wygodne do zastosowań szkolnych – dając standardowe ustawienia nie pozwala jednocześnie na znaczące modyfikacje położenia węzła uzdy. Do węzła głównego przywiązujemy hol, w miarę możliwości poprzez krętlik .

Ostatnią czynnością przed przystąpieniem do próbnych lotów jest wykonanie i umocowanie ogona. Najszybciej zrobimy to przez odcięcie z rolki bibuły dwóch odcinków szerokości 12 cm i sklejenie ich ze sobą dla uzyskania taśmy o długości 4 m (ta długość wystarcza do większości zastosowań przy małych i średnich prędkościach wiatru – w przypadku większych stosujemy nawet dwukrotnie dłuższe ogony). Najłatwiej przewlec ogon między dołem dłuższej listwy a pokryciem można też przywiązać go do listwy i mieć 1 długi ogon.


LOTY

Jak przy wszystkich innych latawcach do lotów należy wybrać odpowiednie bezpieczne miejsce (tzn. np. bez napowietrznych linii elektrycznych) i czas (nie wolno latać tuż przed i w czasie burzy – wbrew temu co pokazuje większość ilustracji o Benie Franklinie). Nie warto również biegać z latawcem po wilgotnej lub mokrej trawie – papierowe pokrycie i ogon ulegną prawdopodobnie zniszczeniu.

Startujemy zawsze pod wiatr z linką o długości kilku metrów – pomocnik bardzo się przyda. Biegnąc staramy się obserwować latawiec. Przy zbyt dużej prędkości (biegu lub wiatru latawiec może się „szarpać” – w pierwszym przypadku warto zwolnić bieg, w drugim zwiększyć długość ogona). Po sprawdzeniu poprawności lotu, stopniowo wydłużamy długość holu. Najlepsze loty uzyskujemy przy równym , niezbyt silnym wietrze.

MODYFIKACJE

Jak zaznaczono na wstępie, podane wyżej rozwiązania podyktowane zostały konieczności maksymalnego skrócenia czasu montażu latawca w trakcie festynowych warsztatów. Jeśli jednak czas nie jest najważniejszy można wykorzystać poniższe informacje, by z FEST’a uczynić model jeszcze doskonalszy aerodynamicznie:

- zamiana papieru 80g/m2 na tzw. pergamin lub bibułkę gładką pozwoli na zmniejszenie masy modelu i lepsze loty przy słabych wiatrach – będzie jednak konieczne dodanie 10 mm mankietów na obrzeżach

- podobny efekt da zamiana bibułkowego ogona na lżejszy, bardziej „puszysty” i bardziej pracochłonny ogon z pasków z najcieńszych reklamówek lub bibuły – dodatkowo będzie on trwalszy na wilgotnej murawie

- uzda z jednego odcinka linki z regulowanym na oczku krętlika punktem zaczepienia holu umożliwi regulację i własne eksperymenty z kątem natarcia najodpowiedniejszym do prędkości wiatru

- zamiast dwupunktowej – można również wykonać trzypunktową uzdę – znacznie ogranicza drgania latawca przy porywach ale wymaga precyzji, inaczej model będzie zawsze spadał na jedną lub drugą stronę

- nie polecamy do tej konstrukcji pokrycia z folii typowych (grubszych) reklamówek - mimo ładnych wzorów są jednak cięższe i przez to na niebie już nie prezentują się tak dobrze – folię warto stosować raczej przy większych rozpiętościach – powyżej 80 cm

Wszystkim wykonawcom opisanych życzymy udanych lotów i sukcesów w wojewódzkich zawodach modeli latawców, jakie zwykle rozgrywane są pod koniec września – o szczegóły pytajcie w swoich regionalnych aeroklubach lub zajrzyjcie do naszego terminarza. Zachęcamy też do organizowania własnych rozgrywek: osiedlowych, szkolnych, podwórkowych – napiszcie nam o tym !

Udanych modeli i zabawy na najwyższym poziomie frajdy !
iPD


GALERIA UŻYTKOWNIKÓW (wyślij nam swoje zdjęcie ;o)




 
Naszą witrynę przegląda teraz 62 gości