Motorówka ZPM AS1 (poprawione linki do rysunków)

W wydaniu listopadowym Młodego Technika z 2009 r. znalazł się opis budowy tego prostego modelu łodzi motorowej z otwartym kokpitem dla początkujących modelarzy. Na ich podstawie, przy niewielkich modyfikacjach, można wykonać również model zdalnie sterowany. 

Namawiam do samodzielnego wykonania tego modelu a wszystkich wykonawców także do podzielenia się z nami własnym opisem budowy, zdjęciami i filmami dotyczącymi tego modelu. Opisy budowy można zamieścić również w dedykowanym poście www.konradus.com.

UWAGI OGÓLNE

Motorówka, będąca tematem tego artykułu wywodzi się z projektu Adama Słodowego (na cześć najsłynniejszego polskiego popularyzatora majsterkowania zostało to zaakcentowane w jej nazwie), jednak w trakcie wielu lat zajęć w Zespole Pracowni Modelarskich MDK im. M. Kopernika we Wrocławiu pierwotny projekt został wprawdzie zmodyfikowany tak, że z pierwowzoru pozostał ogólny obrys burt i dna. Inny jest pokład, osłona kokpitu oraz napęd. Jednak nadal praktycznie każdy młody modelarz może go wykonać i cieszyć się z jego użytkowania. We wrocławskich pracowniach MDK powstało też kilka różnych wersji tej łodzi: śruba za rufą lub pod kadłubem, oznakowania straży, ratownicze, policyjne itd. Kadłub jest na tyle pojemny, że zmieści również niedużą aparaturę RC np. z rozbitego autka, choć w artykule skupimy się na wykonaniu swobodnie pływającej wersji podstawowej, pływającego modelu z napędem elektrycznym. Można go doposażać w wiele dodatkowych elementów, wykonanych samodzielnie lub „pożyczonych” z podobnych, uszkodzonych zabawek. Oznaczenia liczbowe (w nawiasach) odnoszą się do elementów oznaczonych tak na rysunkach montażowych (poniżej).



MATERIAŁY I NARZĘDZIA


Tak małą motorówkę można wykonać z kartonu korzystając z pliku z rozrysowanymi elementami w docelowej skali z pliku pdf.

Wydruk na samoprzylepnej lub zwykłej kartce przyklejam się do kartonu grubości ok. 0,5 mm - choćby z tylnych okładek bloków technicznych/rysunkowych. Do jego impregnacji można użyć lakierów nitro, żywicy lub (to chyba najskuteczniejsze choć też i niezdrowe) rzadkiego kleju cyjano-akrylowego. Tym, którzy dysponują dostępem do białej folii grubości 0,4-0,8mm z PS (korzystniej) lub PCV, polecam jednak wykonanie modelu w całości z tworzyw sztucznych – wówczas odpada w całości impregnacja (i zazwyczaj również malowanie). Do malowania można użyć farb z puszki lub sprayu, natomiast zdobienia najlepiej (na poziomie umiejętności moich wychowanków) wyglądają jako naklejki z folii samoprzylepnej (można ją pozyskać z reklam, drukować, lub wycinać ploterem CNC). Do napędu posłuży najpopularniejszy silniczek 4,5 V typu Mabuchi 130 zasilany dwoma ogniwami AA (34) lub AAA, umieszczonymi w odpowiednim koszyczku. Ponadto: nożyk do tapet, linijka, średnio gęsty klej cyjano-akrylowy (np. super glue), tektura gr.0,5 -1mm, szprycha rowerowa (22 i 36), kawałek blaszki (23,24,33) np. z puszki po konserwach, odcinek rurki mosiężnej lub miedzianej (21), tulejka 2 / 5 mm (21), pilniczek do metalu, towot lub wazelina, wentyl rowerowy (27), lakier i/lub farby nitro do impregnacji kartonu, pędzelek z naturalnego włosia, drobny papier ścierny, silniczek 4,5V, folia z okładki lub butelki PET 2l. (31,32,33) i taśma klejąca lub fabryczne koszyczki do baterii, odcinki cienkich przewodów elektrycznych (30), lutownica z cyną i kalafonią. Do wycinania poszczególnych elementów zamiast nożyczek lepiej użyć nożyka do tapet.




OPIS BUDOWY

Ze sklejek (ząbków) można zrezygnować na rzecz dodatkowych wzmocnień w przypadku klejenia modelu z plastiku (rysunki wygodnie „przerysowuje się” na plastik, naklejając nań wydruk wykonany na papierze samoprzylepnym – po wycięciu należy go usunąć). Kleić punktowo cyjano-akrylem, uzupełniać spoinę po sprawdzeniu poprawności montażu i dopuszczając do powstania szpar.

Oś wału stanowi odcinek szprychy (22), do której lutujemy bądź skręcamy dwoma śrubkami wyciętą, opiłowaną i wyprofilowaną śrubę z blaszki z konserwy (23). Na dławicę wału można wykorzystać wyczyszczony (denaturatem) wkład zenith - wtedy wystarczy tylko jedno łożysko (21) wklejone lub zaciśnięte (podobnie jak gumka w ołówku) od strony silnika. Przed końcowym montażem do środka przez jeden z otworów należy wcisnąć gęsty smar (towot) lub wazelinę. Silnik (28) można po prostu przykleić bezpośrednio do dna (1) lub mocować na samoprzylepnej podkładce wygłuszającej, ale dopiero po zakończeniu lakierowania! Również zamocowanie baterii (34) w pojemnikach wykonanych samodzielnie lub fabrycznych koszyczkach, np. za pomocą części 6 i 35, musi poczekać na możliwość wyważenia całego modelu na wodzie.


Oś steru kierunku (25), w wersji nie kierowanej, wykonana jest z odcinka szprychy rozciętej piłką włośnicową na długości ~ 6 mm lub zeszlifowanej do połowy grubości z jednej strony, w celu wlutowania steru z blaszki 2x2 cm (24). z gumy i pokład (7*) stanowić będzie jednocześnie flagsztok (36). Jeśli planowane jest sterowanie zdalne, rozwiązanie to należy odpowiednio zmodyfikować. Podklejony (dla pogrubienia) pokład (7*) w trakcie sklejania z kadłubem najlepiej położyć na stole dołem do góry. Po tym klejeniu można wykonać kołnierze pokładu (7 i 8). Najpóźniej na tym etapie należałoby rozpocząć, dokładne, dwustronne impregnowanie kartonowego kadłuba (minimum pięciokrotne dla nitro), delikatnie szlifując każdą poprzednią warstwę. W czasie, kiedy schnie kadłub można wykonać osłonę z przezroczystej folii – docelowo zostanie przypięta zszywaczem biurowym do kołnierzy kokpitu. Ew. wyposażenie RC montuje się, w zależności od typu, na wspornikach klejonych do kadłuba po polakierowaniu, uwzględniając wyważenie.

PŁYWANIE

Jeśli nie zostało to zrobione wcześniej, przed pierwszym pływaniem należy sprawdzić wyważenie łódeczki, korygując trym poprzez przesuwanie baterii napędowej. Do wyważania starczy umywalka lub wanna. Do pierwszego pływania dobrze jest wybrać spokojną, nie za głęboką i czystą wodę z dostępem do wszystkich jej brzegów. Ster powinien na tyle mocno tkwić w swoich mocowaniach, by trzymać kurs, a jednocześnie powinien się dać przestawiać wykonawcy. Proszę zwrócić uwagę, by zachować w miarę możliwości duży odstęp śruby napędowej od pawęży dla uzyskania dobrej sprawności napędu.

Na pomoc w wyjaśnieniu ew. wątpliwości związanych z budową tego modelu, Czytelnicy Młodego Technika jak zwykle mogą liczyć na redakcyjnym forum internetowym, gdzie mam też nadzieję zobaczyć i gotowe modele.


Życzę radości z budowania i pływania

iPD


PS:  Pełny artykuł w papierowym wydaniu Młodego Technika z większą ilością ilustracji wygląda tak: pdf

 

 
Naszą witrynę przegląda teraz 26 gości